Zastanawiasz się czasem, jak nazwać ten świetny dowcip, który właśnie usłyszałeś? Czy wszystkie żarty mają swoje imiona i kategorie? Przygotuj się na podróż przez świat humoru, gdzie każda anegdota znajdzie swoje miejsce.
Klasyfikacja żartów
- Po jeziorze Genezaret Jezus chodzi po falach. Piotr widząc to, chcial pobiec na spotkanie Mistrza i wyskoczył z łodzi. Oczywiście zaczął tonąć. – Mistrzu, ratuj!!! – woła zrozpaczony. – Po palikach głupku, po palikach!!! – woła Mistrz.
- Dopiekło facetowi życie, postanowił się powiesić… Zmajstrował stryczek, przymocował go do żyrandola, wlazł na stołek, wsadził głowę w stryczek, patrzy, a tu na szafie niedopita flaszka wódki stoi! – Co się ma wódka zmarnować? – pomyślał sobie. Wysunął głowę ze stryczka, przystawił stołek do szafy, patrzy, a tam jeszcze zapomniane pół paczki papierosów. – O! – pomyślał – i życie zaczyna się układać!
Dowcipy o Jasiu i Małgosi
- – Ech, ta 7B! Nie wytrzymam z tymi baranami! Pytam ich kto wziął Bastylię, a oni krzyczą, że to nie oni! – Niech się pan tak nie denerwuje – uspokaja dyrektor – może to rzeczywiście ktoś z innej klasy.
- Mąż mówi do żony: Kochanie, chyba musimy kupić nowe buty dla dzieci. Żona: Dlaczego? Mąż: Bo jedne już zjadły.
Kawały o blondynkach
- – Mamusiu, mamusiu! Kup mi króliczka! – Nie. Jeszcze ci myszki nie zdechły.
- Na Dworcu Centralnym przy odkrytym automacie telefonicznym stoi facet, trzyma słuchawkę przy uchu i milczy. Stoi długo, za nim zebrała się już spora kolejka spragnionych telefonowania. Wreszcie jakaś kobieta go szturcha: – Panie, niech pan już zwolni ten automat! Przecież pan już pól godziny trzyma słuchawkę i jeszcze ani słowa pan nie powiedział! – Bo ja dzwonię do swojej teściowej, proszę pani – odpowiada zaczepiony.
Żarty sytuacyjne z życia wzięte
- – Jasiu, czy twój ojciec wciąż pomaga ci w odrabianiu lekcji? – Nie, ta ostatnia dwója z matematyki zupełnie go załamała.
- W szkole pani kazała narysować dzieciom swoich rodziców. Po chwili podchodzi do małego Jasia i pyta: – Dlaczego twój tata ma niebieskie włosy? – Bo nie było łysej kredki.
Czarne dowcipy i ich granice
- Na lekcji chemii.. – Jasiu, w czym najlepiej rozpuszczają się tłuszcze? – W rondelku, panie profesorze…
- Kobieta z rana dzwoni do swojego szefa i mówi mu, że nie przyjdzie do pracy, bo jest chora. – A co pani jest ? – pyta szef. – Mam jaskrę analną. – Że co?! Czym to się objawia?! – Po prostu nie widzę dziś możliwości przytoczenia swojej dupy do pracy…
Suchary, absurdy i nonsens
- – Dlaczego kobiety żyją dłużej niż faceci? – Bóg doliczył im czas na parkowanie!
- Fąfara do kolegi: – Moja rodzina przeżyła ostatno katastrofę kolejową. – Co się stało? – Teściowa przyjechała do nas pociągiem.
Humor polityczny i społeczny
- Do domu przyszedł ksiądz z kolędą. Po modlitwie i po święceniu domu mówi do małej dziewczynki: – A umiesz się żegnać, moje dziecko? – Umiem. Do widzenia.
- – Co robisz? – Nic, w pracy jestem.
Żarty o rodzinie i związkach
- Pijany facet wraca do domu. Żona zaczyna awanturę i wymownie pokazuje palcem na zegarek. Na co facet: – Wielkie halo! Zegarek, ku*wa! Jak mój ojciec wracał do domu, to matka na kalendarz pokazywała!
- Dziadek opowiadał, że za jego czasów tak się zachwalało domówki: Będzie wódka, będą śledzie i potrzymać za co będzie.
Gry słów i kalambury
- Stirlitz wszedł do gabinetu i ujrzał Mullera leżącego na podłodze i nie dającego oznak życia. – Otruty – pomyślał Stirlitz przyglądając się rączce siekiery wystającej z piersi.
- Kowalski idzie do swojego przełożonego. – Szefie – mówi – mamy jutro generalne porządki w domu i moja żona potrzebuje mojej pomocy przy przesuwaniu i przenoszeniu różnych przedmiotów na strychu i w garażu. – Nie mamy rąk do pracy – mówi szef – Nie mogę dać ci wolnego. – Dzięki, szefie – odpowiada Kowalski – Wiedziałem, że mogę na pana liczyć!
Nazwy popularnych dowcipów
- Skąd wiadomo, że mężczyzna robi plany na przyszłość? – Bo kupuje dwie skrzynki piwa zamiast jednej.
- Babcia do Jasia: – Powinieneś więcej pomagać tacie. Możesz się od niego wiele nauczyć. – Pomagam, babciu. Dzisiaj np. zmienialiśmy koło w samochodzie… – No widzisz, i czego się nauczyłeś? – Paru słów, których wcześniej nie znałem…
- Idź na studia – będziesz wykształconym bezrobotnym.
- Misiu z zajączkiem siedzą w jednej celi. Misiu siedzi w kącie, a zajączek cały czas biega. – Misiu uciekajmy stąd, oni nas zabiją! – Zajączku usiądz sobie, jesteś ze mną, nic ci nie zrobią. Zajączek jednak po chwili wstaje i znów chodzi. – Misiu uciekajmy oni nas zabiją! – Zajączku uspokój się i siadaj. Zajączek siada. Otwierają się drzwi i do celi wchodzi wielbłąd. A zajaczek: – Misiu uciekajmy, zobacz co oni zrobili z tym koniem!
- W przepełnionym autobusie: – Panie, ja nie jestem kobietą, jestem mnichem w habicie! Po kilku minutach: – I co? Przekonał się pan wreszcie?
- Jak wyglądać powinien idealny poranek każdego mężczyzny? Przed Tobą pyszne śniadanko, po lewej świeży numer Vogue a na okładce zdjęcie Twojej uśmiechniętej córki, po prawej Twój syn na okładce Time, po otwarciu Playboya spoglądasz na zdjęcie swojej dziewczyny, a gdy do kawy dolewasz mleka widzisz na kartoniku zdjęcie swojej żony. (wyjaśnienie dla niekumatych: w USA publikuje się na opakowaniach mleka fotografie osób zaginionych)
- Stirlitz gnał swoim 600-konnym Mercedesem do Berlina. Obok niego pędzili ss-mani na motocyklach. – Paparazzi – pomyślał Stirlitz.
- Pani pyta się Jasia: – To kiedy odrabiasz zadania domowe? – Po obiedzie – To czemu nie masz dzisiaj zadania domowego? – Bo wczoraj nie jadłem obiadu…
- Przychodzi mama z synkiem do lekarza. – Panie doktorze, z jego siusiakiem jest coś nie w porządku. Doktor obejrzał siusiaka i mówi: – W tym momencie to już nie jest siusiak tylko penis i zaczynamy leczenie rzeżączki…
- Dlaczego tak trudno kobiecie znaleźć mężczyznę, który byłby wrażliwy, troskliwy i przystojny? – Bo on przeważnie już ma chłopaka.




