Suwałki słyną z najniższych temperatur, ale czy wiecie, że potrafią też rozgrzać do czerwoności… śmiechem? Przygotujcie się na solidną dawkę humoru prosto z serca północno-wschodniej Polski. Obiecujemy, że to będą żarty, które naprawdę rozgrzeją atmosferę!
Suwalskie Mrozy i Śnieżyce
- – Jedz! Czy wiesz, co się dzieje z dziewczynkami, które nie chcą jeść? – Wiem. Jak dorosną, są szczupłe, zostają modelkami i zarabiają kupę forsy.
- – Jasiu, kogo bardziej słuchasz, mamy czy taty? – pyta nauczycielka w szkole. – Mamy. – A dlaczego? – Bo mama więcej mówi!…
- Lekcja religii w szkole. Ksiądz mówi dzieciom o małżeństwie. – Wiecie, że Arabowie mogą mieć kilka żon? To się nazywa poligamia. Za to chrześcijanie mają tylko jedną żonę. A to się nazywa… Może ktoś z Was wie? W klasie cisza, nikt nie podnosi ręki. – To się nazywa – podpowiada ksiądz – mono… mono… Jasio woła: – Monotonia!
Życie Codzienne Suwalczan
- Z zeszytów szkolnych: Skrzetuski dzięki kolegom miał dużo dzieci.
- – Jak możesz pokazywać takie filmy dziecku?! – To na sen. – Na sen? Taki horror?! Tyle trupów?! – No. Włazi gówniarz ze strachu pod kołdrę i tam zasypia.
- W górskiej chacie pod Gubałówką wielka uroczystość. Jan Gąsienica kończy sto lat. Zjechali się reporterzy, naczelnik miasta, wręczono medal i dyplom. Wszyscy trzęsącego się ze starości pomarszczonego Gąsienice pytają, jak dożył tak sędziwego wieku. – Zwyczajnie, nie pilech, nie palilech, za dziewkami nie gonilech… W tym momencie przerywa mu straszny hałas. – Nie przejmujta się – mówi Gąsienica – to tylko mój starszy brat, cała noc pil gorzałę, to mu się chce teraz ganiać za dupami.
Przygody nad Czarną Hańczą
- Na ostry dyżur przywożą górala ciężko pobitego, a ten na noszach zwija się ze śmiechu. Lekarz pyta: – I z czego się pan tak śmieje? Szczęka złamana, cztery żebra też, oko wybite? Góral na to: – Ja to nic, ale Jontek ma dzisiaj noc poślubną, a ja mam jego jaja w kieszeni!
- Kobiety dzielą się na trzy rodzaje: – piękne, – wierne, – piękne i wierne, ale nadmuchiwane.
- – Czemu się z nią pokłóciłeś? – Poprosiła, żebym zgadł, ile ma lat. – No i? – Zgadłem.
Suwałki na Krańcu Polski
- Mistrz w pchnięciu kulą do trenera: – Dziś muszę pokazać klasę… na trybunie siedzi moja teściowa! – E! nie dorzucisz…
- Tata mówi do Jasia: – Co powiedział Kowalski, kiedy stłukłeś szybę w jego biurze? – A mam ominąć przekleństwa? – Tak. – To nic nie mówił…
- Jak zająć programistę? – Przeczytaj zdanie poniżej. – Przeczytaj zdanie powyżej.
Lokalny Koloryt Suwalszczyzny
- Przychodzi baba do lekarza z żabą na głowie. – Co się stało? – pyta się lekarz. – Coś mi się przykleiło do dupy – odpowiada żaba.
- Szef krzyczy na pracownika: – Spać to pan może u siebie w domu a nie w firmie! – Dzięki szefie, już się zbieram.
- Żona wyjechała w delegację. Mąż rankiem bierze dzieciaka i wiezie do przedszkola. – To nie nasze dziecko – mówi przedszkolanka. Jadą do drugiego. – Nie znamy pana synka – słyszy w drugim. Jadą do trzeciego, czwartego… wszędzie tak samo. Nie znają dzieciaka. W końcu młody nie wytrzymał: – Tato, zaliczmy jeszcze tylko jedno przedszkole, bo się w końcu na ostatnią lekcję spóźnię.
Turystyczne Dziwności Suwałk
- Telefon do radia. Głos kobiecy: – Dzień dobry, chciałam powiedzieć, że znalazłam dziś rano portfel. W środku było trzy tysiące złotych w gotówce, oraz czek na okaziciela opiewający na sumę 10.000 euro. Było też prawo jazdy na nazwisko Stanisław Kowalski zamieszkały przy ulicy Koszarowej 15 m 6 w Warszawie. Mam w związku z tym małą prośbę: … proszę panu Stasiowi puścic jakiś fajny kawałek z dedykacją ode mnie!
- – Synu, co tam masz? – Wenę. – Przecież to skrzynka wódki! – A co ja powiedziałem?
- Jaś wraca do domu cały zmoczony. – Co się stało? – pyta się matka. – Bawiliśmy się w psy. – No i co? – Ja byłem latarnią…
Miejscy Bohaterowie Suwałk
- Lekcja w szkole w czasach paleozoiku. Nauczycielka wykuwa na kamiennej tablicy pytanie: Ile to jest 2+2? Wzywa do odpowiedzi Jasia. Ten nie zna odpowiedzi i zastanawia się. Nagle słychać straszny huk i unoszą się tumany kurzu. Nauczycielka pyta surowo: – Dzieci! Kto rzucił ściągę?!
- – Mamo, mamo wychodzę za maż. Znalazłam takiego faceta jak tata. – I czego ty chcesz dziecko ode mnie? Współczucia?!
- Idzie facet ulicą i niesie w dłoniach dwie puste flaszki po wódce. Spotyka go kumpel: – Cześć! Co u Ciebie? – Cześć. Żona kazała mi zabierać swoje rzeczy i wynosić się z mieszkania.
Pogoda w Suwałkach – Bez Ocieplenia
- Mówicie że nie ma kosmitów….?!!!! To skąd się wzięły tabliczki: "Obcym wstęp wzbroniony" …
- Do stajenki wchodzą Trzej Królowie. Baltazar uderzył głową o niską futrynę i jęknął z bólu: – O Jezuuuuu! Na to Maria zwraca się do Józefa: – Widzisz Józek, to jest fajne imię dla naszego chłopaka, a ty ciągle Moryc i Moryc!
- Nooo i co sie gapisz??? To ja – Twoj telefon komorkowy!!! Chciałem tylko na chwile wyjsć z tej smierdzacej kieszeni!!!
- – Dlaczego głuchy złodziej nie poszedł do więzienia? – Bo nie usłyszał zarzutów.
- – Jak powstała Francja? – Gdy Rzymianie wypływali, żeby podbić Anglię, zostawili chorych i wariatów.
- Żona: – Panie doktorze, mój mąż bardzo cierpi, bo przedwcześnie dochodzi… Mąż: – Bzdura! Ja cierpię? To ona cierpi!




