Witaj w królestwie śmiechu! Przygotowaliśmy dla Ciebie kolekcję najzabawniejszych kawałów, które rozbawią Cię do łez. Niezależnie od nastroju, znajdziesz tu coś, co poprawi Ci humor i pozwoli zapomnieć o codziennych troskach. Gotowy na solidną porcję dobrego humoru?
Kawały o Jasiu
- – Mamusiu, mamusiu! Kup mi króliczka! – Nie. Jeszcze ci myszki nie zdechły.
- Coś winien żonie? I hołd I żołd! (Jan Sztaudynger)
Kawały o zwierzętach
- Przychodzi baba z córką do lekarza. Córka jest piękna i seksowna. Lekarz od razu każe jej się rozebrać. Baba protestuje: – Ależ panie doktorze, to ja jestem chora! – To proszę pokazać gardło – mówi lekarz.
- Trzech starszych panów rozmawia o trzęsących się im rękach. Pierwszy mówi: – Moje ręce trzęsą się tak bardzo, że kiedy się dziś goliłem, zaciąłem się w policzek. Drugi go przebija: – Moje ręce trzęsą się tak bardzo, że kiedy wczoraj strzygłem trawę, pociąłem wszystkie moje kwiatki. Na to trzeci: – To nic! Moje ręce tak się trzęsą, że kiedy wczoraj sikałem, doszedłem trzy razy!
Kawały o teściowej
- W małej wsi ksiądz rozmawia z parafianką: – Doszły mnie słuchy, córko, że wczoraj wieczorem ktoś u was straszliwie przeklinał. Tak nie można, dzieci się gorsza, a jaki zły przykład dla sąsiadów. – Bardzo przepraszam, ale właśnie wybieraliśmy się do kościoła i mój stary nie mógł znaleźć książeczki do nabożeństwa.
- Szef krzyczy na pracownika: – Spać to pan może u siebie w domu a nie w firmie! – Dzięki szefie, już się zbieram.
Kawały biurowe
- Baca przyjechał do Warszawy. Myśli sobie: "psejode się tromwojem". Idzie do kiosku i mówi: – Poproszę bilet na tromwoj. Miysce konicnie sidzonce!
- -I co, biorą, panie Nowak? – pyta Franek. – Biorą, biorą. Wczoraj teczkę mi zabrali, a dzisiaj już rower…
Kawały dla dorosłych
- – Dlaczego programista na umycie głowy zużywa całą butelkę szamponu? – Bo w instrukcji jest napisane: nałożyć, spłukać, czynność powtórzyć.
- Przychodzi pół baby do lekarza lekarz się pyta: – Co pani jest? – Ba!
Krótkie i szybkie kawały
- Co rodzicom na święta? Poradnik dla rodziców 16 czerwca, 2025
- Nauczyciel na lekcji polskiego pyta się Jasia: – Jaki to czas? Ja się kąpię, ty się kąpiesz, on się kąpie… – Sobota wieczór, panie profesorze.
Sytuacyjne kawały
- Trzeci raz z rzędu wpisałem nieprawidłowe captcha. A co, jeśli naprawdę jestem botem?!
- Mała Zosia siedziała w ogrodzie zasypując dołek, kiedy przez siatkę zajrzał sąsiad. Zainteresował się, co porabia dziewczynka: – Co tam robisz Zosiu? – Moja złota rybka właśnie umarła – odpowiada Zosia, nie spoglądając nawet w stronę sąsiada – właśnie ją grzebię. – To bardzo duża dziura jak na złotą rybkę, nie uważasz ? – dziwi się sąsiad. – To dlatego, że rybka jest wewnątrz twojego durnego kota.
Kawały o Polakach
- – Mamo… kup mi małpkę. Proszę! – A czym Ty ją będziesz karmił synku? – Kup mi taką z Zoo, ich nie wolno karmić.
- Najgorsze połączenie chorób, to Alzheimer i biegunka – biegniesz, ale nie wiesz dokąd.
Czarne kawały
- Pracownik pisze podanie do szefa: W związku z jednoznacznymi informacjami zawartymi w moim aktualnym horoskopie, upraszam o pisemne potwierdzenie zapowiedzianej tam podwyżki.
- Tato z Jasiem wybrali się do ZOO. Jasio pyta: – Tato, dlaczego ta gorylica tak dziwnie na nas patrzy? – Ciszej, Jasiu. Jesteśmy dopiero przy kasie.
- Stirlitz zobaczył jak banda wyrostków pompuje kota benzyną. Kot wyrwał się, przebiegł kilka metrów i upadł. – Widocznie benzyna się skończyła – pomyślał Stirlitz.
- Co wspólnego mają robaczki świętojańskie i zakonnice? – I robaczki i zakonnice świecą.
- W barze: Klient zamawia "Manhattan". Barman podaje drinka, ale w kieliszku pływają jakieś zielone farfocle – pietruszka czy inny szczypiorek. – A to co?! – Klient na to. A barman: – Aaa… To? …Central Park!
- Każdy inżynier wie, że matematyka jest jak kobieta – trzeba ją umieć wykorzystać, a nie zrozumieć.
- Przychodzi pól baby do lekarza, a lekarz pyta: – Co Pani dolega?! A ona mu odpowiada: – Ba!




