Śmieszne żarty o psach: dawka humoru dla miłośników czworonogów

Rate this post

Przygotuj się na salwy śmiechu! Zebraliśmy najlepsze żarty o psach, które idealnie oddają ich urok i psotny charakter. Niezależnie od tego, czy masz w domu kudłatego przyjaciela, czy po prostu kochasz zwierzęta, te anegdoty na pewno poprawią Ci humor.

Psie perypetie codzienne

  • Rozmawiają trzy przyjaciółki: – Mój mąż jest spod znaku Strzelca i pomyślałam, że w tym roku kupię mu na urodziny łuk. – Niezły pomysł – mówi druga – mój to Ryby. Kupię mu akwarium. Trzecia bez zastanowienia: – A mój to Koziorożec…
  • Przychodzi wielka baba do lekarza, a on na to: Pani problem mnie przerasta.
  • Informatyk do informatyka: – Wczoraj byłem na domowce, gdzie był ping do onetu 3ms!

Relacje pies-właściciel

  • Do rodziny Fąfary przyjechała teściowa. Stęskniony za babcią Jasio próbuje usiąść na kolanach. – Jasiu, usiądź obok mnie na krzesełku. – Dlaczego? – Bolą mnie nogi. Musiałam z dworca iść na piechotę. – Na piechotę? Przecież tato powiedział, że babcię diabli przynieśli.
  • Nauczycielka: – Kazałam wam zrobić przez weekend dwa dobre uczynki. Jasiu, opowiedz nam o swoich czynach. Jasio: – W sobotę pojechałem do babci i babcia bardzo się ucieszyła. A w niedzielę wyjechałem od babci i babcia jeszcze bardziej się ucieszyła!
  • Przychodzi baba do lekarza i mówi: – Panie doktorze, koniecznie potrzebuje dla siebie jakiejś rozrywki. – Jakiego rodzaju? – Noo, najlepiej rodzaju męskiego.

Dowcipy o rasach

  • – Jaka jest istotna zmiana w ostatniej nowelizacji ustawy emerytalnej? – Emeryci od teraz będą mogli przechodzić przez jezdnię na czerwonym świetle.
  • Kobieta mówi znajomej, że wychodzi po raz czwarty za mąż. – Jak wspaniale! Mam nadzieję, że nie będziesz miała mi za złe, jeśli spytam, co się stało z twoim pierwszym mężem? – Zjadł trujące grzyby i zmarł. – Ależ tragedia! A drugi mąż? – On też zjadł trujące grzyby i umarł. – Ale nieszczęście! Boję się spytać, co się stało trzeciemu mężowi. – Zmarł z powodu skręcenia karku. – Skręcenia karku? – Nie chciał jeść grzybów.
  • Malutki Jasio jeszcze nie umiał mówić. Pewnego dnia mama podaje mu obiad, a Jasiu wrzeszczy: – A gdzie kompot?! Mama zdziwiona: – Jasiu, to ty umiesz mówić?! – Umiem – odpowiada Jasio. Mama: – To dlaczego dotąd nic nie mówiłeś. – Bo zawsze był kompot!
Dowiedź się również:  Twoja dawka humoru: najśmieszniejsze żarty na świecie!

Szkolenie i wychowanie

  • Przeniósł się szczur do miasta, rozejrzał się z wolna, Patrzy – a za nim drepcze mała myszka polna. Wtedy szczur oburzony rozdarł na nią pyska: – To straszne, jak ta wiocha do miasta się wciska!
  • Nauczyciel języka polskiego pyta uczniów: – Jak brzmi liczba mnoga do rzeczownika "niedziela"? – Wakacje, proszę pani!
  • Przychodzi baba do lekarza z zapalonym papierosem w uchu – Co pani jest? – Słucham żara

Konflikty z kotami

  • Mały Jasio czyta swoje wypracowanie z polskiego: – Moja mama mie kocha… – Mnie! – poprawia nauczyciel. – A, to będę musiał powiedzieć tacie…
  • Do sprzedania: antyczne biurko dla kobiety z grubymi nogami i dużymi szufladami.
  • Pan domu budzi się około południa na zimnej podłodze w przedpokoju. Włos niechlujny, szata plugawa… Ze ściśniętego gardła wydobywa się słaby szept: "Maksiuuuu, Maksiuuuu…" Wbiega radosny jamnik potrząsając uszami i węsząc dookoła. Słychać ciche: "Chuch… Szukaj…"

Psie jedzenie i łakomstwo

  • Mueller zaglądając do pokoju Stirlitza zapytał: – Coś dla pana kupić? – Och, to co zwykle, pasztet z gęsich wątrobek i butelkę czerwonego wina. Mueller kupił Stirlitzowi to co zwykle: kawałek słoniny, cebulę i pół litra wódki.
  • Do ruszającego z przystanku autobusu podbiega mężczyzna, krzycząc: – Ludzie, zatrzymajcie ten autobus, bo się spóźnię do pracy! – Panie kierowco – wołają pasażerowie – niech pan stanie! Jeszcze ktoś chce wsiąść! Kierowca zatrzymuje autobus, mężczyzna zadowolony wsiada i mówi z ulgą: – No, nie spóźniłem się do pracy… Bilety do kontroli proszę!
  • Pewnego dnia wrócił późno w nocy do domu bardzo zalany gość. Zjadł czerstwy jak diabli tort stojący na stole i położył się do łóżka. Rano szarpie go za rękę trzyletni synek: – Tato, tato! Nie widziałeś gdzieś mojego bębenka?!
Dowiedź się również:  Śmiech i figle: Bo tylko kawały i psoty jej w głowie!

Na spacerze z pupilem

  • Śmieszne teksty: Uśmiechnij się z nami!
  • Użytkownicy komputerów dzielą się na: a) robiących kopie (backup), b) tych, co będą robić kopie.
  • Jagna zaniepokojona dziwnymi odgłosami dochodzącymi od sąsiada, pyta: – Co się u was dzieje, kumie? – Nic. To tylko teściowa śpiewa wnukom kołysanki. – Chwała Bogu! Już myślałam, że świnia wam zdycha.

Szczeniaki i ich urok

  • – Mamusiu, czy ty mnie kochasz? – Tak, bardzo. – To rozwiedź się z tatą i wyjdź za tego lodziarza, co mieszka naprzeciwko.
  • Co masz, kiedy trzymasz w ręce dwie małe piłeczki? – Niepodzielną uwagę mężczyzny.
  • Z zeszytów szkolnych: „Klasa chodzi po klasie i nie zwraca uwagi na uwagi nauczyciela."

Psia inteligencja i spryt

  • Żona wraca do domu nad ranem. Mąż otwiera jej drzwi: – Gdzie byłaś? Miałaś wrócić od koleżanki o 21 a jest 2 w nocy? – Parkowałam…
  • Z badań sieci PTK Idea Centertel wynika ze 90% mezczyzn uzywa jako kodu PIN wielkosci swojego penisa z dokładnoscia do 3 miejsc po przecinku… Jaki jest Twoj PIN?
  • Co można ściągnąć z nagiej sekretarki? – Nagiego dyrektora.
  • Dwaj starsi panowie siedzą na ławce w parku i jeden pyta drugiego: – Ile razy może Pan uprawiać seks? – Nie więcej niż dwa – odpowiada drugi. Po chwili ciszy pierwszy znów pyta: – A który z nich jest lepszy? – Myślę, że ten w czasie wiosny – odpowiada drugi.

Rekomendowane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *