Śmieszne żarty o blondynce – Twoja dawka humoru na dziś!

Rate this post

Przygotuj się na solidną porcję dobrego humoru! Zebraliśmy dla Ciebie zbiór dowcipów, które w lekki sposób bawią się stereotypami. To idealna propozycja na szybki uśmiech w ciągu dnia, bez złych intencji, a z przymrużeniem oka.

Codzienne perypetie

  • Przesłuchanie świadka w sadzie: – Na jakiej podstawie świadek utrzymuje, ze oskarżony był pijany? – Bo wykrzykiwał, że nie boi się żony…
  • Pracownik do dyrektora: – Jestem zmuszony prosić pana o podwyżkę, ponieważ intersują się mną trzy firmy. – A moge wiedzieć jakie? – pyta dyrektor. – Elektrownia, gazownia i wodociągi.

Blondynka i technologia

  • Dwóch facetów siedzi przy barze i narzekają jakie to ich żony są przerażające. Pierwszy mówi: – Moja jest tak straszna, że jak ją postawiłem na polu zamiast stracha na wróble, to ptaki oddały zeszłoroczne czereśnie… Drugi na to: – A moja ma wymiary 90/80/60. – To całkiem nieźle. – Taak… Druga noga tak samo…
  • – Jak najczęściej informatycy zwracają się do swoich żon? – Myszko..

W świecie motoryzacji

  • Idzie niewidomy z psem przewodnikiem! Pies był kiepski bo wprowadził go w najgorszy ruch, prosto na ulicę. Auta hamują, pisk opon, zamieszanie. Facet w końcu przeszedł. Stanął na brzegu chodnika i daje psu ciastko. Ktoś to zauważył i dziwi się: – Co pan głupi! Pies mało pana nie zabił a pan mu daje ciastko! Na to niewidomy: – Jak mu daję ciastko to wiem gdzie ma głowę i wiem, że mam go z drugiej strony w dupę kopnąć!
  • – Ale jak to, panie władzo, tu nie ma skrętu w prawo? – Jest, tylko płatny.
Dowiedź się również:  Najlepsze kawały z których się posikasz! Ubaw po pachy

Niezwykłe rozwiązania

  • Siedzi sobie dwóch żulików, siorbią wódeczkę i jeden czyta na głos gazetę: – Tu piszą, że picie alkoholu skraca życie o połowę… Ile masz lat Stefan? – 30. – No widzisz, jakbyś nie pił miałbyś teraz 60!
  • Przychodzi baba do lekarza i jest cała pokryta od stóp do głowy muchami… na to lekarz lekko zdziwiony się pyta: – Co pani dolega? Baba: – Zostałam zmuszona…

Pomyłki w komunikacji

  • Zajączku, dlaczego masz takie krótkie uszy? – Bo jestem romantyczny. – Nie rozumiem. – Wczoraj siedziałem na łące i słuchałem śpiewu słowika. Tak się zasłuchałem, ze nie usłyszałem kosiarki…
  • Babcia do Jasia: – Powinieneś więcej pomagać tacie. Możesz się od niego wiele nauczyć. – Pomagam, babciu. Dzisiaj np. zmienialiśmy koło w samochodzie… – No widzisz, i czego się nauczyłeś? – Paru słów, których wcześniej nie znałem…

Wizyta u specjalisty

  • Wywiad z bacą: – Baco, jak wygląda wasz dzień pracy? – Rano wyprowadzam owce, wyciągam flaszkę i piję… – Baco, ten wywiad będą czytać dzieci. Zamiast flaszka mówcie książka. – Dobra. Rano wyprowadzam owce, wyciągam książkę i czytam. W południe przychodzi Jędrek ze swoją książką i razem czytamy jego książkę. Po południu idziemy do księgarni i kupujemy dwie książki, które czytamy do wieczora. A wieczorem idziemy do Franka i tam czytamy jego rękopisy.
  • – Nie zasłaniaj się gazetą! – woła teściowa do zięcia. – Nie udawaj, że czytasz. Dobrze wiem, że mnie słyszysz, bo widzę, że ci się kolana trzęsą?

Zakupy z humorem

  • Tata mówi do Jasia: – Co powiedział Kowalski, kiedy stłukłeś szybę w jego biurze? – A mam ominąć przekleństwa? – Tak. – To nic nie mówił…
  • Rozmawia dwóch adminów: – Mój kumpel wczoraj w 5 minut uszkodził główny serwer. – Jest hakerem ? – Nie, debilem…
Dowiedź się również:  Najlepsze żarty 2025: Śmiech gwarantowany na cały rok!

Logiczne zagadki

  • Kobieta bez krągłości jest jak jeansy bez kieszeni – nie masz gdzie podziać rąk.
  • Emeryci i staruszkowie Gerontologia 😉 – kawały o emerytach i staruszkach
  • W pociągu jadą garbaty i niewidomy. Garbaty był złośliwy i chciał dociąć niewidomemu mówiąc na głos, niby do siebie: – O, jakie piękne widoki za oknem. Jaka wspaniała natura, zieleń drzew, błękit nieba… Na to wkurzony niewidomy, nachylając się do garbatego i przyjaźnie klepiąc go po garbie: – A kolega z tym plecakiem to też w góry?
  • Przychodzi baba do lekarza, lekarz jej każe oddać mocz do analizy. – Gdzie mam go oddać? – Do słoika – stoi na szafie. … i lekarz wychodzi z pokoju, wraca za 5 minut i widzi cały pokój zasikany – Co pani narobiła? – A myli pan, że to tak łatwo nasikać do słoika stojącego na szafie?
  • Facet wszedł do kibelka u siebie w domu, wziął telefon komórkowy i dzwoni na domowy swój, odbiera żona: – Moja droga, kocham cię! – i się rozłączył, szybko wychodzi z klopa i do małżonki: – Kochanie kto dzwonił? – Eeee… przyjaciółka… mmm… chciała o coś zapytać…
  • Dziadek opowiada wnuczkowi: – A wiesz wnusiu, że kiedyś to w sklepach był tylko ocet? – Jak to dziadku? W caaaałym Carrefourze?!
  • Do rodziny Fąfary przyjechała teściowa. Stęskniony za babcią Jasio próbuje usiąść na kolanach. – Jasiu, usiądź obok mnie na krzesełku. – Dlaczego? – Bolą mnie nogi. Musiałam z dworca iść na piechotę. – Na piechotę? Przecież tato powiedział, że babcię diabli przynieśli.
  • – Wiesz Józek – mówi młody żonkoś do kolegi, którego zaprosił do domu – moja teściowa to stara ku**a spod ciemnej gwiazdy. Widząc przerażony wzrok kolegi i dostrzegając kątem oka stojącą w bojowej pozie "mamusię", dodaje szybko: – Oczywiście w pozytywnym tego słowa znaczeniu!

Rekomendowane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *