Oto nieśmieszne żarty, które musisz poznać!

Rate this post

Witajcie w krainie, gdzie dowcipy wywołują raczej westchnienie niż salwę śmiechu! Przygotujcie się na podróż przez zbiór żartów, które udowadniają, że humor bywa kwestią bardzo subiektywną. Może jednak znajdziecie tu coś, co paradoksalnie rozbawi Was swoją beznadziejnością?

Klasyczne suchary

  • Impreza informatyków. Wódka leje się szerokopasmowym strumieniem. Dwóch adminów pije bruderszafta: – To co? Mówmy sobie po IP!
  • Kowalski wraca do domu z pracy, ma już usiąść przed telewizorem, ale słyszy charakterystyczne odgłosy dobiegające zza ściany od sąsiada. – Ten sąsiad zaczyna mnie już wpieniać! Idę mu powiedzieć, żeby ciszej pukał te swoje panienki! – Mama chciała mu to samo powiedzieć z godzinę temu – mówi Jasio. – I co, powiedziała? – pyta ojciec. – Nie wiem, jeszcze nie wróciła…

Żarty, które bolą (a nie śmieszą)

  • – Gdzie mieszkają łosie? – Na łosiedlu.
  • Kiedy byłam w szóstym miesiącu ciąży z trzecim dzieckiem, mój trzyletni syn wszedł do pokoju. Właśnie wybierałam się pod prysznic, a on powiedział: – Mamo, robisz się gruba! – Tak, skarbie, pamiętasz, mamusia ma rosnące dziecko w brzuszku. – Wiem – odpowiedział. – Ale co rośnie w twoim tyłku?

Gdzie podziała się puenta?

  • Na religii dzieci uczą się o Matce Boskiej. – A do mojej mamy Matka Boska często przychodzi w nocy – chwali się Jasiu. – Jak to możliwe? – pyta katechetka. – No jak pójdziemy spać i zgasimy światło, to po jakimś czasie mama woła: O Matko Boska, znowu przychodzisz!
  • – Panie doktorze, czy operacja się udała? – Tak. Jest pan, przepraszam, jest pani od teraz 100% kobietą. – Doktorze, ku*wa, ja miałem mieć wyrostek robaczkowy usunięty! – No masz. Babie nigdy nie dogodzisz…
Dowiedź się również:  Śmieszne żarty o psach: dawka humoru dla miłośników czworonogów

Stare jak świat, wciąż nieśmieszne

  • Dlaczego mężczyźni uganiają się za kobietami, których nie mają zamiaru poślubić? – Z tego samego powodu, dla którego psy uganiają się za samochodami, którymi nie zamierzają jeździć.
  • Matka mówi do Jasia: – Pościel łóżko. – Poduszka, krzesło…

Fenomen cringe'u w dowcipach

  • Dam dobrze płatną pracę papierkową na budowie: trzepanie worków po cemencie.
  • Dwóch pięcioletnich chłopców sika w toalecie. Jeden mówi: – Twój nie ma skórki na końcu! – Byłem obrzezany. – Co to znaczy? – To znaczy, że obcięli mi skórkę na jego końcu. – Ile miałeś lat, jak to zrobili? – Moja mam mówi, że miałem dwa dni. – Bolało? – Czy bolało?! Nie mogłem chodzić przez rok!

Kiedy śmiech zamiera

  • – Panie doktorze, mój mąż zaraził się rzeżączką. Co mam robić? Co robić?!!! – A czemu mąż sam do mnie z tym nie przyszedł? – Bo jeszcze o tym nie wie.
  • – Panie doktorze, podczas pobytu na wczasach zaraziłem się wstydliwą chorobą. Czy to przejdzie? – Przejdzie, przejdzie… na żonę.

Zbyt długa historia bez morału

  • Mama do Jasia: – Usiądź synku i opowiedz nam jakąś śmieszną historyjkę. – Problem w tym, że nie mogę usiąść. Przed chwila opowiedziałem śmieszną historyjkę o tatusiu..
  • – Ile martwych dziwek potrzeba, żeby wymienić żarówkę? – …? – Z pewnością więcej, niż czterech, bo w mojej piwnicy nadal jest ciemno…

Nieskuteczne próby rozbawienia

  • Stirlitz wypoczywa w swoim tajnym mieszkaniu. Nagle wazon z kwiatami spada z parapetu i rozbija Stirlitzowi głowę. To tajny sygnał – znak, że jego żona właśnie powiła syna. Stirlitz ukradkiem ociera ojcowskie łzy. Tęskni. Od siedmiu lat nie był w domu.
  • – Kochanie gdzieś Ty była całą noc – pyta teściowa – Chodziłam całą noc po knajpach. – Ale czemu. – Szukałam Jurka, bo myslałam, że mnie zdradza – ale na szczęście leżał uchlany.
  • Żona programisty: – Ciągle jesteś zajęty i siedzisz przy komputerze. Żebym choć miała dziecko… – Kładź się, będziemy instalować…
  • – Kochanie, poszłabyś ze mną na siłownię? – Myślisz, że jestem gruba?! – OK, jak nie chcesz… – I do tego leniwa?!! – Uspokój się. – Wmawiasz mi hiserię?!!! – Wiesz, że nie o to chodzi! – Teraz twierdzisz, że przeinaczam prawdę?! – Nie! Po prostu nie musisz ze mną nigdzie iść!!! – A dlaczego tak Ci zależy, żeby iść samemu…?
  • Pani od matematyki pyta Jasia: – Jasiu ile jest 2+2? – 4 prze pani… – KIM JESTEŚ I CO ZROBIŁEŚ Z JASIEM?!
  • Przychodzi baba do dentysty: – Panie doktorze, tak strasznie boje się borowania, że chyba wołałabym już zajść w ciąże. – To niech się pani zdecyduje, bo nie wiem, jak fotel mam ustawić.
  • Niedźwiedź każdego, kogo spotka w lesie, bije jajami po plecach. Przechodzi zajączek. Niedźwiedź go bije jajami, a zajączek płacze i się śmieje. Niedźwiedź go się pyta: – Dlaczego płaczesz? – Bo mnie boli – A dlaczego się śmiejesz? – Bo jeż idzie!!!
  • Przychodzi baba z dzieckiem do lekarza. – Czy dziecko przechodziło odrę? – pyta lekarz. – Ta gdzie tam, panie, my zza Buga…
  • Obok dwóch dziadków siedzących na ławce w parku przechodzi grupa punków. Po chwili jeden z dziadków mówi: – Tydzień temu kilku takich chuliganów napadło na moją żonę i wybiło jej zęby! – Niemożliwe! To twoja żona miała jeszcze jakieś swoje zęby?!

Rekomendowane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *