Czy są sytuacje, w których dym papierosowy nie szczypie w oczy, a wręcz wywołuje salwy śmiechu? Oczywiście! Zebraliśmy dla Was kolekcję dowcipów, które z przymrużeniem oka podchodzą do tematu nałogu, palaczy i ich codziennych perypetii. Przygotujcie się na solidną dawkę humoru, która rozwieje nudę niczym dym na wietrze.
Typowy palacz w żartach
- Głupie Kawały głupie i czasem bez sensu 🙂
- Babcia do Jasia: – Powinieneś więcej pomagać tacie. Możesz się od niego wiele nauczyć. – Pomagam, babciu. Dzisiaj np. zmienialiśmy koło w samochodzie… – No widzisz, i czego się nauczyłeś? – Paru słów, których wcześniej nie znałem…
Rzucanie palenia – próby i porażki
- Humor to uniwersalny język, który łączy pokolenia. Wspólny śmiech to świetna okazja do spędzenia czasu razem, oderwania się od codziennych trosk i po prostu – dobrej zabawy. Kiedy śmiejemy się, nasz organizm produkuje endorfiny, które poprawiają nastrój i zmniejszają stres. To taki nasz codzienny, naturalny dopalacz!
- Ksiądz w małym kościółku miał problemy z datkami na tacę. Pewnej niedzieli obwieścił: – A teraz, zanim przejdę się z tacą, chciałbym poprosić, żeby osoba, która ukradła z kurnika kurczaki bratu Andrzejowi, powstrzymała się od dawania pieniędzy na ofiarę. Pan Bóg nie chce pieniędzy od złodzieja! Ksiądz przeszedł się po kościele z tacą i po raz pierwszy od wielu miesięcy wszyscy coś dali!
Papierosy a zdrowie (z przymrużeniem oka)
- – Tatusiu, kiedy będziemy się znowu mogli bawić w piaskownicy? – Jak tylko znajdę dla babci lepsze miejsce.
- Juhas widzi bacę prowadzącego duże stado owiec. – Dokąd je prowadzicie? – Do domu. Będę je hodował. – Przecie nie macie obory, ani zagrody! Gdzie będziecie je trzymać? – W mojej izbie. – Toż to straszny smród! – Trudno, będą się musiały przyzwyczaić.
Przerwa na dymka w pracy
- – Czy wierzy Pan w życie po śmierci? – pyta szef pracownika. – Tak, proszę Pana – mówi nowoprzyjęty. – W takim razie wszystko w porządku – mówi szef – Po tym, jak wczoraj wyszedł Pan wcześniej na pogrzeb babci, wpadła tutaj, by Pana zobaczyć.
- Żona proponuje mężowi: – Kochanie, sprawmy sobie wspaniały weekend! – Cudowny pomysł moja droga, do zobaczenia w poniedziałek.
Koszty palenia w dowcipach
- -Panie co pan wlewa do rzeki? -Środek na pobudzenie apetytu, bo ryby nie chcą brać przynęty…
- Z ostatniej chwili: CBA zatrzymało Świętego Mikołaja podczas próby wręczenia korzyści majątkowej.
Sytuacje absurdalne z papierosem
- Przychodzi baba do lekarza i mówi: – Panie doktorze, z moim mężem coś nie w porządku. Ubzdurał sobie, że jest śnieżnym bałwanem. Stoi na podwórku z garnkiem na głowie, z miotłą w ręku. – Proszę go do mnie przyprowadzić. Po godzinie baba wraca i mówi: – Panie doktorze, nic z tego. Została z niego tylko kałuża wody, garnek i miotła!
- – Panie doktorze, czy operacja się udała? – Tak. Jest pan, przepraszam, jest pani od teraz 100% kobietą. – Doktorze, ku*wa, ja miałem mieć wyrostek robaczkowy usunięty! – No masz. Babie nigdy nie dogodzisz…
Palenie w towarzystwie
- Emeryci i staruszkowie Gerontologia 😉 – kawały o emerytach i staruszkach
- Mama woła dziecko na podwórku: – Jaaaaaaaaaaaaaasiu do dooooomu! – A co?! Spać mi się chce? – Nie! Głodny jesteś!
Wpadki z zapalniczką
- Obok dwóch dziadków siedzących na ławce w parku przechodzi grupa punków. Po chwili jeden z dziadków mówi: – Tydzień temu kilku takich chuliganów napadło na moją żonę i wybiło jej zęby! – Niemożliwe! To twoja żona miała jeszcze jakieś swoje zęby?!
- Rozmawiają dwie ciężarne koleżanki: – Zauważyłam, że w im bardziej zaawansowanej ciąży jestem, tym więcej kobiet się do mnie uśmiecha. Nie rozumiem dlaczego. – Bo jesteś od nich grubsza.
Dymne powiedzonka i riposty
- Do apteki wpada zdenerwowany Jasiu i pyta: – Czy ma pani jakieś środki przeciwbólowe? – A co cię boli chłopcze? – Jeszcze nic, ale ojciec właśnie ogląda moje świadectwo…
- Podpity student leje sobie pod murkiem. Przechodzi kobitka, zadbana czterdziestolatka: – Jak panu nie wstyd?! … (przyjrzawszy się) – A propos, pozwoli pan, że się przedstawię?
- Stirlitz jakiego koloru mam majtki? – spytał Mueller. – Czerwone w białe grochy. – Wpadliście Stirlitz, o tym wiedziała tylko rosyjska pianistka! – Proszę zapiąć rozporek, inaczej będą o tym wiedzieć wszyscy.
- Heyah! Nadchodzi Idea! A co na to Era? – Tak Tak!
- Fąfara mówi do przyjaciela: – Chyba jesteś już szczęśliwy, kiedy wydałeś swoje dwie córki za mąż? – Nie całkiem. W domu została jeszcze teściowa.
- – Jasiu, kiedy poprawisz jedynkę z matmy? – pyta mama. – Nie wiem, bo ostatnio jakoś ostro pilnują dzienników…
- – Tato, czy nauczyciele dostają pensje? – Oczywiście! – To niesprawiedliwe! Więc dlaczego my – uczniowie – zawsze musimy odwalać za nich całą robotę?
- Śniadanie na kacu jest jak przeszczep – albo się przyjmie, albo organizm odrzuci…
- Przychodzi baba do lekarza: – Panie doktorze, wydaje mi się, że jestem niewidzialna! – Kto to powiedział?!




