Przygotuj się na dawkę dobrego humoru, bo przed Tobą kolekcja kawałów o blondynkach! Zebraliśmy je, aby rozweselić nawet najbardziej pochmurny dzień. Gwarantujemy mnóstwo śmiechu i świetną zabawę!
Blondynka w codziennym życiu
- W kościele Franek zaczepił w drzwiach księdza: – Czy to w porządku, jeśli jedna osoba czerpie korzyść z pomyłki drugiej? – Oczywiście, że nie! – W takim razie – powiedział młody człowiek – chciałbym, żeby ksiądz rozważył zwrócenie mi pięciuset złotych, które zapłaciłem za ślub w lipcu.
- Prawda leży po środku – rzekł grabarz wskazując kilka nagrobków.
- Przychodzi Jasiu do domu ze szkoły i krzyczy: – Mamo, mamo dzisiaj zrobiłem dobry uczynek. – No to mów. – Koledzy podłożyli pineskę szpicem do góry na krześle nauczyciela. Już miał siadać kiedy ja odsunąłem krzesło…
Za kierownicą
- Zięć zwraca się do teściowej: – Mamusiu, wychodzę. Kupić coś? – Mieszkanie sobie kup!
- Stoi facet na brzegu jeziora, w którym tonie kobieta. a ze nie umiał pływać, wiec wola na pomoc do wędkarza: – Ratuj moja żonę. Dam ci stówę. Ja nie umiem pływać! Wędkarz wskoczył do wody uratował babę i mówi do faceta: – Dawaj stówę, którą mi obiecałeś, a facet na to: – Jest jeden szkopuł. Kiedy była pod woda myślałem, że to moja żona. Teraz widzę, że to teściowa. – Rozumiem – mówi wędkarz sięgając do kieszeni. – ile ci jestem winien?
- – Jak Pani udało się w dobrym zdrowiu dożyć setnych urodzin?! – Raz w roku robię sobie alkoholową terapię szokową… – Ile Pani wypija tego dnia alkoholu? – Tego dnia nie piję!
W świecie technologii
- Stirlitz wchodzi do gabinetu Muellera: – Nie chciałby pan pracować dla radzieckiego wywiadu? – pyta. – Nieźle płacą. Zszokowany Mueller patrzy podejrzliwie. Stirlitz zmieszany idzie do drzwi. Przystaje: – Nie ma pan przypadkiem aspiryny? – pyta. Wie, że ludzie zapamiętują tylko koniec rozmowy.
- Dwie dziewczyny na imprezie obserwują pewnego wyjątkowo atrakcyjnego faceta. – Zobacz, jaki ma wspaniały profil – swierdza jedna z rozmarzeniem w głosie. – Faktycznie… – przytakuje druga, realistka – …ale to mogą też być klucze…
- – Co się stanie z niebieskimi spodniami, kiedy wrzuci się je do Morza Czerwonego? – Będą mokre.
W pracy i w biurze
- Przychodzi baba do lekarza i mówi: – Panie doktorze, koniecznie potrzebuje dla siebie jakiejś rozrywki. – Jakiego rodzaju? – Noo, najlepiej rodzaju męskiego.
- Dlaczego krowy noszą dzwonki? Bo nie mają trąb!
- Mąż do żony: – Słyszałaś? Wynaleziono kosmetyk, który niezawodnie upiększa wszystkie kobiety. – Nie tylko słyszałam, ale i używam go. – No tak, od razu wiedziałem, że to oszustwo.
Logika i zagadki
- Nauczyciel prezentuje dzieciom obrazki zwierząt i pyta, jak zwierzęta się nazywają. – To jest kot – mówi Małgosia. – Bardzo dobrze. A to? – To jest piesek – odpowiada Krzyś. – Świetnie. A to? – pyta nauczyciel Jasia, prezentując zdjęcie niedźwiedzia. Jasio milczy. Nauczyciel postanawia zażartować: – Być może mamusia tak czasem nazywa tatusia. – Nienasycony buhaj?
- Wędkarz telefonuje do kolegi: – Wpadnij do mnie jutro rano, pojedziemy na ryby. – Ale ja nie potrafię łowić! – odpowiada ten drugi. – Co w tym trudnego? Nalewasz i pijesz.
- – Jakie masz stopnie z religii? – Trzy szóstki babciu!
Szkolne perypetie
- Heyah! Nadchodzi Idea! A co na to Era? – Tak Tak!
- Przychodzi baba do lekarza: – Panie doktorze, dziękuję za wspaniałe leczenie. – Ależ ja leczyłem pani mężą, nie panią! – Tak, tak, ale ja po nim wszystko dziedziczę…
- Dobra rada "Módl się i pracuj"- Radzą przyjacioły. To się inni obłowią, A ty będziesz goły. (Jan Sztaudynger)
Podczas zakupów
- Rozmawia dziennikarz ze znanym rabusiem: – Jakie jest pana największe marzenie? – Obrobić bank i zostawić odciski palców teściowej…
- – Co byś zrobił Jasiu, gdybyś znalazł na ulicy portfel, a w nim 100 tysięcy? – Hmm, jakby go zgubił jakiś biedny człowiek to bym go oddał….
- Jasiu chwali się koledze: – Moja mama to jeździ jak piorun. – Bo tak szybko? – Nie, bo tak wali w drzewa…
W relacjach damsko-męskich
- Tata mówi do Jasia: – Co powiedział Kowalski, kiedy stłukłeś szybę w jego biurze? – A mam ominąć przekleństwa? – Tak. – To nic nie mówił…
- Mały Jasio ogląda z wielkim zainteresowaniem swojego siusiaka. – Mamo, czy to mój mózg? – Nie synku, jeszcze nie…
- Biznesmen mówi swojemu koledze, że jego firma szuka nowego księgowego. – A nie zatrudniliście nowego kilka tygodni temu? – pyta kumpel. Biznesmen na to: – Jego też szukamy.
Na wakacjach i w podróży
- – Ile razy mam powtarzać, że nie wolno pić w pracy?! – Ale panie majster! Kto tu pracuje?!
- – Co mówi dżem, gdy się go otwiera? – „Dżem dobry”.
- Rozmawia mąż z żoną: – Kiedy się na ciebie złoszczę, nigdy nie odpowiadasz mi tym samym. Jak udaje ci się kontrolować złość? – Czyszczę klozet… – I to ci pomaga? – Używam twojej szczoteczki do zębów…




