Masz ochotę na coś więcej niż szybką puentę? Tutaj znajdziesz opowieści, które wymagają chwili uwagi, ale gwarantujemy, że warto! Przygotuj się na solidną dawkę humoru w rozbudowanej formie.
Sytuacyjne żarty z życia
- -I co, biorą, panie Nowak? – pyta Franek. – Biorą, biorą. Wczoraj teczkę mi zabrali, a dzisiaj już rower…
- Przychodzi Jasiu do bistro: – Dzień dobry, ja poproszę frytki. Na to barman: – Przykro mi, ale ziemniaków zabrakło. – Nic nie szkodzi, mogą być z chlebem!
Opowieści z nieoczekiwanym finałem
- – Baco, co robicie? – Uwozom! – Na co? – Cobyk nie spod!
- Spotykają się dwie przyjaciółki. – Czego jesteś taka zła? Myślałam, że dziś rano byliście z mężem na relaksującym wypadzie na ryby… – mówi pierwsza. – Tak, ale wszystko poszło źle. Najpierw powiedział, że mówię tak głośno, że wystraszę ryby, później, że wybieram złą przynętę, na koniec, że za szybko kręcę kołowrotkiem – odpowiada druga. – A najgorsze było to, że złowiłam największą rybę!
Bohaterowie długich historii
- – Kiedy chłopiec zmienia się w mężczyznę? – Kiedy przestaje obgryzać paznokcie, a zaczyna drapać się po jajach? – Nie! Kiedy zaczyna rozumieć, że po drapaniu się po jajach nie należy obgryzać paznokci…
- Czytałem sztuki Szekspira. Dwie zapamiętałem: Romeo i Julia.
Humor absurdu w długiej formie
- Wielu mężczyzn zawdzięcza swój sukces pierwszej żonie, a swą drugą żonę – sukcesowi.
- Kobieta ma w życiu trzy okresy: w pierwszym działa na nerwy ojcu, w drugim mężowi, w trzecim zięciowi.
Żarty do snucia przy ognisku
- Przychodzi facet do lekarza i mówi: – Panie doktorze boli mnie wątroba – A pije pan? – pyta lekarz – Piję, ale nie pomaga.
- – Jak najczęściej informatycy zwracają się do swoich żon? – Myszko..
Perypetie z morałem na wesoło
- Podążaj za strzałkami…=> => => => => => => => => => => => => => => => => => => => => => … Czy Ty musisz przeczytać każdą głupotę, którą Ci przyślą?!
- – Jasiu! Umyj ręce przed wyjściem do szkoły! – Dlaczego? Przecież nie będę się zgłaszać!
Długie dialogi i konwersacje
- – A ty jesteś w stanie stwierdzić, ot tak, co kobieta myśli? – Na początek muszę się z nią przespać. – A potem? – A potem g*wno mnie obchodzi, co ona myśli…
- Dwie zakonnice jadą samochodem. Zabrakło im benzyny. Jedna z sióstr postanowiła iść na stację benzynową i wzięła ze sobą jedyne naczynie, jakie było dostępne – nocnik. Wróciła i z tego nocnika wlewa benzynę do baku. Obok samochodem przejeżdżają dwaj księża. Jeden mówi do drugiego: – Siła ich wiary rzuca mnie na kolana…
Zawiłe intrygi komediowe
- Matka z plaży woła do kąpiącego się synka: – Jasiu! Nie wypływaj za daleko! – Dobrze mamo! Przecież płynę na nadmuchanej dętce! Matki to nie uspokaja i zwraca się do męża: – Idźi go wyciągnij na brzeg, albo pilnuj w wodzie. Jego życie zaczęło się od pękniętej gumy i nie chcę, żeby tak się skończyło.
- – Mamo, choinka się pali! – wola Jasio z pokoju do matki zajętej w kuchni. – Choinka się świeci, a nie pali – poprawia matka. Za chwile chłopiec krzyczy: – Mamo, mamo, firanki się świecą!
- – Czym się zajmujesz zawodowo? – Jestem architektem krajobrazu. – O, a na czym to polega? – Kieruję buldożerem.
- Włóczęga prosi faceta na ulicy o 10 zł. – Kupi pan za to coś mocniejszego? – Nie. – Przegra pan te pieniądze? – Nie. – Założy się pan podczas gry w golfa? – Nie, nie gram w golfa. – Pójdzie pan potańczyć? – Nie tańczę. Facet pyta więc: – Może pójdzie pan do mojego domu, żeby moja żona zobaczyła, co dzieje się z mężczyzną, który nie pije, nie gra w karty ani w golfa, ani nie tańczy?
- Dwaj przyjaciele – zajączek i niedźwiedź jada pociągiem. Niedźwiedź widząc konduktora przypomniał sobie, że nie kupił biletu. Uradzili wiec, że zajączek da niedźwiedziowi swój bilet, a niedźwiedź weźmie zajączka do łapy i wystawi za okno – tak żeby kanar nie widział, że trzyma zajączka. Po chwili wchodzi kanar i mówi: – Bilety do kontroli – Proszę – niedźwiedź podaje bilet zajączka. – A co tam misiu za oknem trzymasz? – Aaaa, teraz już nic! – mówi niedźwiedź i pokazuje pusta łapę.
- Idzie gostek przez pustynię i widzi głowę wystająca z piasku. Głowa łamiącym sie głosem prosi o pomoc: – Niech pan mnie odsypie, zakopał mnie tu jakiś sadysta… – Oj niedokładnie, niedokładnie – odparł gostek przysypując głowę.
- W barze: Klient zamawia "Manhattan". Barman podaje drinka, ale w kieliszku pływają jakieś zielone farfocle – pietruszka czy inny szczypiorek. – A to co?! – Klient na to. A barman: – Aaa… To? …Central Park!
- Klasyfikator pojemnosści butelek wódki w świecie informatyków 0.1 l – demo 0.25 l – trial version 0.5 l – personal edition 0.7 l – professional edition 1.0 l – network edition 1.75 l – enterprise 3 l – for small business 5 l – corporate edition




