Przygotuj się na dawkę humoru prosto z serca III Rzeszy, gdzie Stirlitz niezawodnie budzi śmiech. Choć akcja rozgrywa się w czasach wojny, te anegdoty rozbroją każdego agenta i rozbawią do łez. Poznaj przygody najsłynniejszego radzieckiego szpiega w niemieckich szeregach!
Stirlitz i Müller – Niezapomniany Duet
- – Panie doktorze, mój mąż zaraził się rzeżączką. Co mam robić? Co robić?!!! – A czemu mąż sam do mnie z tym nie przyszedł? – Bo jeszcze o tym nie wie.
- Ile żyje dżdżownica złapana przez wędkarza? – Dwa dni z hakiem.
- Kowalski zagaduje starego wędkarza: – I co, biorą? – Biorą panie, biorą… Dzisiaj wszyscy biorą, tylko nikt nie chce się dać załapć…
Stirlitz w Akcji – Szpiegowskie Przygody
- Kobieta mówi znajomej, że wychodzi po raz czwarty za mąż. – Jak wspaniale! Mam nadzieję, że nie będziesz miała mi za złe, jeśli spytam, co się stało z twoim pierwszym mężem? – Zjadł trujące grzyby i zmarł. – Ależ tragedia! A drugi mąż? – On też zjadł trujące grzyby i umarł. – Ale nieszczęście! Boję się spytać, co się stało trzeciemu mężowi. – Zmarł z powodu skręcenia karku. – Skręcenia karku? – Nie chciał jeść grzybów.
- Idzie facet ulicą i niesie w dłoniach dwie puste flaszki po wódce. Spotyka go kumpel: – Cześć! Co u Ciebie? – Cześć. Żona kazała mi zabierać swoje rzeczy i wynosić się z mieszkania.
- – Jasiu, wymień czterech naszych największych polityków. – Wałęsa, Kuroń, Mazowiecki i… Havel. – Jasiu, Havel to przecież Czech! – Nie, czterech!!…
Codzienne Wpadki Agenta
- Idzie niewidomy z psem przewodnikiem! Pies był kiepski bo wprowadził go w najgorszy ruch, prosto na ulicę. Auta hamują, pisk opon, zamieszanie. Facet w końcu przeszedł. Stanął na brzegu chodnika i daje psu ciastko. Ktoś to zauważył i dziwi się: – Co pan głupi! Pies mało pana nie zabił a pan mu daje ciastko! Na to niewidomy: – Jak mu daję ciastko to wiem gdzie ma głowę i wiem, że mam go z drugiej strony w dupę kopnąć!
- Kto wymyślił powiedzenie: przezorny zawsze ubezpieczony? – Zakonnica, nakładając prezerwatywę na świeczkę.
- Lekarz radzi pacjentce: – Zalecam pani częste kąpiele, dużo ruchu na świeżym powietrzu i bardzo proszę ubierać się ciepło. Po powrocie do domu pacjentka relacjonuje mężowi: – Lekarz polecił mi pojechać na tydzień na Bermudy, później w Alpy na narty… Ach! I upierał się jeszcze, żebyś mi kupił futro.
Stirlitz na Naradzie u Bormanna
- Stirlitz wszedł do gabinetu i ujrzał Mullera leżącego na podłodze i nie dającego oznak życia. – Otruty – pomyślał Stirlitz przyglądając się rączce siekiery wystającej z piersi.
- W roku 1768 Francja kupiła Korsykę – na trzy lata przed urodzeniem Napoleona, aby mieć pewność, że będzie on Francuzem.
- Ile dać na chrzest jako gość? Poradnik 17 czerwca, 2025
Logika po Stirlitzowsku
- Mały Jasio podaje sprzedawczyni na targu słoiczek i prosi o nalanie śmietany. – Płacisz złotówkę – mówi sprzedawczyni, podając pełny słoik. – Mamusia położyła pieniążki na dnie słoika…
- Koniec roku szkolnego. Jasiu przychodzi ze szkoły. – Tato, Ty to masz szczęście do pieniędzy. – Dlaczego? – Nie musisz kupować książek na przyszły rok – zostaję w tej samej klasie…
- – Kiedy chłopiec zmienia się w mężczyznę? – Kiedy przestaje obgryzać paznokcie, a zaczyna drapać się po jajach? – Nie! Kiedy zaczyna rozumieć, że po drapaniu się po jajach nie należy obgryzać paznokci…
Dekonspiracje i Fortele
- – Często pijesz? – Od czasu do czasu… – To znaczy? – Od czasu jak knajpę otworzą, do czasu jak ją zamkną
- Stirlitz otrzymał telegram: "Jeśli nie zapłacicie za energię elektryczną, wyłączymy wam radiostację".
- – Słyszałem, że nauczyłeś swoją żonę grać w pokera? – No, to był superpomysł! Wczoraj wygrałem od niej połowę swojej pensji.
Stirlitz a Życie w Rzeszy
- Pijany gościu wisi na poręczy i kołysze się nad siedząca na krzesełku kobieta i mówi: – Paniiii, ile pani ma lat? – Proszę pana, pan jest bardzo pijany a poza tym to niekulturalnie pytać kobietę o wiek. Kobieta ma tyle lat, na ile wygląda! – Paniiiiiii, przecież ludzie tyle nie żyją!
- Teść wchodzi przez bramkę do ogródka i widzi w oknie domu smutnego zięcia. Teść pokazuje jeden kciuk "up", na co zięć z okna obydwa. Wtedy teść z pytającą miną robi "węża" ręką, a zięć odpowiada tak samo, ale dwuręcznie. Na co teść wali się w klatkę pięścią, a zięć masuje dłonią po brzuchu i obydwaj znikają. Tłumaczenie poniżej: T: Mam flaszkę! Ź: To mamy dwie! T: Żmija w domu? Ź: Są obie T: To co, pijemy na klatce? Ź: Nie, na śmietniku!
- Przybiega dzieciak na stację benzynową z kanistrem: – Dziesięć litrów benzyny, szybko! – Co jest? Pali się? – Tak, moja szkoła. Ale trochę jakby przygasa.
Spostrzeżenia i Dedukcje Stirlitza
- Pyta się jeden facet drugiego: – Czy ja gdzieś pana nie widziałem? – Możliwe, ja tam często bywam.
- – Co robi blondynka z zamkniętymi oczami przed lustrem? – Próbuje zobaczyć, jak wygląda gdy śpi.
- Dwie małe dziewczynki stoją przy wadze. Jedna ostrzega koleżankę: – Nie wchodź na nią, od tego się płacze!
- Jasiu na lekcji pyta: Proszę pani, czy mogę być ukarany za coś, czego nie zrobiłem? Nauczycielka: Ależ oczywiście, że nie! Jasiu: To dobrze, bo nie odrobiłem pracy domowej.
- – Jak Pani udało się w dobrym zdrowiu dożyć setnych urodzin?! – Raz w roku robię sobie alkoholową terapię szokową… – Ile Pani wypija tego dnia alkoholu? – Tego dnia nie piję!




