Przygotuj się na salwy śmiechu! Zebraliśmy dla Ciebie zbiór najśmieszniejszych dowcipów, których bohaterami są nasi futrzani, pierzaści i łuskowani przyjaciele. Odkryj zabawny świat fauny i popraw sobie humor na cały dzień!
Dowcipy o psach i ich psotach
- Przychodzi baba do lekarza. – Panie doktorze mam gwiżdżące piersi. – To niemożliwe. Niech pani zdejmie biustonosz. Baba zdjęła biustonosz, a piersi fiuuuu, gwizdnęły o podłogę!
- Córka wraca do domu z zakupami z supermarketu i mówi do matki: – Mamo, na warzywach widziałam dziś przepiękne ogórki! Miały chyba z osiem centymetrów grubości (pokazuje "fi" dłońmi) i – co najmniej pół metra długości (rozkłada ręce na pół metra). Na to jej stara, głucha babcia, która była przy rozmowie: – Ooo. to jakiś ładny kawaler! Żeby cię ino chciał.
Kocie figle i kocie mądrości
- Rozmawiają dwie serdeczne przyjaciółki: – Jak ci się podobało moje zdjęcie? – Świetnie. Właśnie tak powinnaś wyglądać. – Na tym zdjęciu jetem zupełnie niepodobna do siebie! – Więc powinaś być wdzięczna fotografowi!
- Dlaczego mężczyźni są jak miejsca parkingowe? – Dobre są już zajęte, wolne zaś są wyjątkowo małe lub dla inwalidów.
Ptaki w zabawnych sytuacjach
- Podchodzi informatyk do fortepianu i ogląda wnikliwie: -Hmm, tylko 84 klawisze, z czego 1/3 funkcyjnych, wszystkie nieopisane, chociaż… shift naciskany nogą. Oryginalnie.
- – Mamusiu, czy ty mnie kochasz? – Tak, bardzo. – To rozwiedź się z tatą i wyjdź za tego lodziarza, co mieszka naprzeciwko.
Żarty z mieszkańcami farmy
- Pani pyta się Jasia: – To kiedy odrabiasz zadania domowe? – Po obiedzie – To czemu nie masz dzisiaj zadania domowego? – Bo wczoraj nie jadłem obiadu…
- Dzieci, dzisiaj będziemy się uczyć odmiany czasowników przez osoby – mówi pani. – Jasiu powiedz nam, jak byś powiedział o sobie, używając czasownika: „śpiewać”? – Ja śpiewam. – Świetnie, a gdyby Twoja siostra śpiewała, to co byś powiedział? – Żeby się jak najszybciej zamknęła…
Dzikie zwierzęta na wesoło
- Jasio pyta tatę: – Czy potrafisz podpisał się z zamkniętymi oczami? – Potrafię. – To świetnie. Trzeba podpisać się kilka razy w moim dzienniczku.
- Przychodzi baba do lekarza z telewizorem na głowie i ekspresem do kawy w rękach. Lekarz się pyta: – Co pani jest? – Teleexpress.
Anegdoty z życia domowych pupili
- Jasio szepcze tacie na ucho: – Jak dasz mi dziesięć złotych, to powiem ci, co mówi mamie taki pan w mundurze, który przyychodzi tu co rano. Ojciec wyjmuje 10 zł i daje synowi. – I co, Jasiu? Co mówi? – Mówi: "Dzień dobry! Poczta dla pani".
- Nauczyciel napisał na tablicy wzór chemiczny i otworzył dziennik: – Małgosiu, co to za wzór? – To jest… No, mam to na końcu języka… – Dziecko, wypluj to szybko! – mówi nauczyciel. – To kwas siarkowy…
Morskie stworzenia i ich humor
- INFO: Od jutra, Policja Drogowa może na podstawie sieci nadajników operatorów komórkowych, ustalić prędkość człowieka prowadzącego rozmowę .
- Wiesz, jak się robi potwory? Nie? To zapytaj tatusia
Coś dla miłośników owadów
- Jak już – to już Jak już grzeszyć, to ordynkiem: Myślą, mową i uczynkiem. (Jan Sztaudynger)
- Pewna mama bardzo była ciekawa, co jej córka robi z chłopakiem, gdy zamykają się w pokoju. Pewnego razu ciekawość zwyciężyła i mama spróbowała podejrzeć przez dziurkę od klucza. Patrzy, a tam dzieci na środku pokoju klęczą i żarliwie się modlą. Wzruszona mamusia otwiera pokój i złamanym ze wzruszenia głosem: – Ale z was porządne dzieci. A powiedz mi córeczko, o co się tak pięknie modlicie? – O miesiączkę mamusiu…
Zwierzęta u weterynarza
- Jasiu wracając ze szkoły widzi księdza, który naprawia płot. Przygląda się aż ksiądz pyta: – Jasiu czy ty w przyszłości chcesz zostać stolarzem? – Nie proszę księdza, czekam tylko co ksiądz powie jak uderzy się młotkiem w palec…
- Romuś słyszał rodzinną legendę, że jego ojciec, dziadek, a nawet pradziadek w dniu swoich urodzin chodzili po pobliskim jeziorze, jak Jezus bez mała. Postanowiwszy przekonać się o jej prawdziwości w swoim przypadku, wypłynął w dniu swoich urodzin łódką na środek jeziora – przełożył nogi przez burtę … i omal się nie utopił. – Romuś – westchnęła babcia, kiedy go przywieziono do domu – twój ojciec i – świeć panie nad ich duszami – dziadek i pradziadek, urodzili się w styczniu, ty – w lipcu.
- Jasiu mówi do Taty: – Tato pójdziemy do cyrku – Nie mam czasu – mówi Tata czytając gazetę. – Obiecałeś – wiesz, podobno pokazują tam fajny numer jak naga kobieta jeździ na tygrysie. – W sumie można iść, Tata dawno tygrysa nie widział…
- – Jaka jest pierwsza zasada, której uczą na kursach języka migowego? – Nie mówić przy jedzeniu.
- Rozprawa w sądzie o przyznanie alimentów: – Baco, a znacie tę oto Marynę? – Ano znam. – A to dziecko, to wyście jej zmajstrowali? – Ano ja. – A co będzie z płaceniem za dziecko? – Ja tam panocku za te robote nic nie chce.
- Co mówi kanapka do pijaka? – Zaraz wrócę…




